genesis
aktualności     spektakle     inne działania     multimedia     o teatrze                 english version


Genesis

« wróć

[..] w blasku reflektorów pojawia się zbudowany z kości i krwi - człowiek... Mężczyzna. - Goły!!! On jest goły! - moja kurpulentna sąsiadka jest wyraźnie w szoku. - Kaśka! Nie patrz! - jej głos przeciska się do przodu przez rzędy głów, gdzie stoi jej dziesięcio może jedenastoletnia córka. Przez chwilę wydaje mi się, że matka nakaże odwrót. Ale nie. Zostają. A człowiek nic. Stoi. Z rozpostartymi, jak skrzydła, ramionami, otoczony idealną, białą linią okręgu. - Patrz! Kaśka, patrz! - szepcę w duchu.

[..]

Patrz Kaśka na ludzkie ciało, ale inaczej niż twoja matka. Patrz jak Marek Witruwiusz, jak Leonardo da Vinci. Przyjrzyj się temu genialnemu, precyzyjnemu obiektowi architektonicznemu. I pamiętaj, że jest ono dziełem natury!

Choć matce towarzyszy też syn, trzy - cztery lata młodszy od Kaśki, ta nie reaguje jak poprzednio, gdy na scenie pojawia się Ewa. Naga. Teraz to ja mam ochotę wykrzyknąć: - Kaśka! Patrz! Patrz, jak Adam dotyka Ewę. Patrz jak gestem wyraża swą troskę, czułość i szacunek wobec kobiety. To nie jest seks, Kaśka. To jest Bliskość. Jej źródłem nie jest porozumienie ciał, ale porozumienie dusz. Z bliskości rodzi się Miłość. Takiej miłości w podręcznikach nie zobaczysz. I wokół siebie... raczej też nie. Dlatego patrz uważnie, byś wiedziała, czego wymagać w dorosłym życiu. [..] Spróbuj zapamiętać tego Adama i tę Ewę, spróbuj zapamiętać te obrazy... i gdy będziesz już kobietą dąż do tego, Kaśka, dąż. A będziesz szczęśliwa!

Raj i ten na scenie, i ten na obrazach Hieronima Boscha znikają, bo Ewa zrywa jabłko. Jak w "Księdze rodzaju" dzieją się rzeczy i mroczne i straszne. - Kaśka! Nie patrz! - chciałabym krzyczeć, gdy brat zabija brata. Chciałabym zasłonić jej oczy, by nie widziała, co człowiek uczynił z boskością swego ciała. - A zresztą... patrz, Kaśka i wyciągaj wnioski. Patrz na ludzkie grzechy. Na te opasłe, obżarte brzuchy. [..] Patrz na monstrualnej wielkości piersi i genitalia. Mocno przerysowane, ale być może to jedyny sposób, byśmy dostrzegli, co zrobiliśmy z boskością swego ciała. Jak go uprzedmiotowiliśmy, urynkowiliśmy. [..]

/Nowiny Andrychowskie, sierpień 2005/

Inne dni festiwalowych emocji przebiegały istotnie jak na pomostach. Między trudnym i pięknym. [..] Ławek kilka było, ale dla wybranych. Przyznaję tylko, że siedzenie na krawężniku nie było dla mnie dotkliwe przy machinach "Genesis", bo patrzyłam na to widowisko jak urzeczone dziecko na baśń, nie czując otoczenia. I to klasyfikuję jako piękne.

/Na Pomostach, Olsztyn; Elżbieta Mierzyńska, Gazeta Olsztyńska nr 169, 22.07.2005/

Pełna poezji i wizyjność biblijna opowieść o powstaniu świata i człowieka w ciągu kilkunastu sekund zderzona zostaje ze współczesnością; nie tylko zresztą sceniczną. Spektakl grany w samym centrum Katowic, przy ul. Moniuszki, oglądały nawet rezydujące tu prostytutki, co było niezaplanowanym, ale wyjątkowo celnym komentarzem do teatralnej, symbolicznej prezentacji siedmiu grzechów głównych. Gliwickie widowisko, wykorzystujące typowe atrybuty prezentacji ulicznej - ogień, aktorów na szczudłach, wspaniałą muzykę i wielkie machiny - pozostaje jednak czymś więcej niż tylko porywającą kompozycją plastyczną. Mądry i jasny przekaz, choć dydaktyczny, nie jest tu równoznaczny z kategorycznym nakazem. A to prowokuje do myślenia.

/A Part, Katowice; Henryka Wach-Malicka, Dziennik Zachodni,18.06.2005/

Po kolei oglądaliśmy narodziny materii, roślin, na placyk napływały konstrukcje z metalowych rurek, otulone przezroczystą tkaniną i poruszane siłą ludzkich mięśni. To zwierzęta. Wreszcie pojawił się człowiek.. Aha, na dwóch ekranach mogliśmy oglądać ilustrację kolejnych sekwencji, będących zapowiedziami tego co dziać się będzie, lub dzieje się na scenie.

Wracając do człowieka, tak jak w Biblii, zjawia się mężczyzna, nagi. Ujęty w koło, nakreślone w czasach renesansu przez Leonarda da Vinci. Za nim zjawiła się pierwsza kobieta. Mamy Raj, ale nie na długo. Wypełza wąż, który w inscenizacji jest... Świętym Mikołajem. Wąż -- Mikołaj kusi, obiecuje, rozdaje, kusi (publiczność także np. darmowymi koszulkami). I udaje się, i spłonął (dosłownie) Raj, i Aniołowie wygnali Adama i Ewę. Dalej pokazano bibline znane przypowieści -- o Kainie i Ablu, o zepsuciu rodzaju ludzkiego i siedmiu grzechach głównych, Arce Noego.

W spektaklu, bardzo zręcznie powiązano współczesność z wątkami biblijnymi, nie trzymano się sztywno tych ostatnich, stały się jedynie kanwą do opowiedzenia historii. Wykorzystano do tego celu nowoczesne multimedia, czyli to co bliskie młodym ludziom, muzykę -- i to ona budowała atmosferę spektaklu, w scenie o grzechach pojawiły się jak najbardziej współczesne klatki, gdzie uprawia się taniec erotyczny, zaś ilustracją była muzyka techno.

"Genesis" nie zmęczył, jeszcze raz przypomniał nam jacy jesteśmy. Nie pouczał, pokazał jak to z rodzajem ludzkim było. Nie drażniło -- przynajmniej mnie -- zaprzęgnięcie nowych technik czy kuglarski charakter niektórych scen. Tak to już uliczny teatr ma. Brawa dla konstruktorów i szczudlarzy, brawa dla Arki Noego, która powstała na oczach publiczności zaledwie w kilka minut. Brawa dla Teatru A.

/Małgorzata Lichecka, Nowiny Gliwickie, 7.10.2004/

Kultura/ Widzowie oczarowani premierą "Genesis" oklaskiwali polski TeatrA na Starym Rynku -- a Arka Noego pływała przez podobny do potopu deszcz.

Na początku był fajerwerk i niebieskie światło, fosforyzujące balony, wielometrowe kolosy z drutu. Przynajmniej według polskiej grupy teatralnej TeatrA. W sobotę świętowała ona z ogromnym sukcesem swoją premierę Genesis na Starym Rynku. Pod gołym niebem i w ulewnym deszczu, zupełnie jak każe tradycja, jak stwierdziła inicjatorka Maria Golebiewski przed polską restauracją Gdańska -- także w ubiegłym roku otworzyło niebo swoje zęby. Młodzi aktorzy z Gliwic pokazali mimo tego tak naładowaną efektami jak i innowacyjną interpretację pierwszej księgi Starego Testamentu.

Tak odważni jak i uroczy.

Światło miga, na dwóch wielkich ekranach drgają kolorowe obrazy do gwałtownej muzyki, przypominające filmy science-fiction. Z ciemności absolutnego początku wykluwają się biało ubrane postacie, ujeżdżają ogromne druciane pojazdy, pokryte folią i przypominające prehistoryczne zwierzęta. Zarówno odważnie jak i uroczo wkraczają później w centralny punkt postrzegania ci, o których w trakcie dalszego przebiegu historii tak naprawdę chodzi: Adam i Ewa wchodzą do jeszcze pokojowego raju, tak jak Pan Bóg ich stworzył.

Ale ci młodzi aktorzy potrafią być nie tylko monumentalnie-epiccy: po tym, gdy Adam skosztował jabłka, płonie raj już zupełnie dosłownie. Szerzy się grzech, szaty opadają, dopełniająco pryska bita śmietana, z głośników szaleją rytmy techno-beats.

Długi zachwycony aplauz otrzymali artyści, którzy od choreografii przez muzykę do scenografii wszystko wykonali sami, aż na dobry koniec arka Noego wypłynęła w morze i głos z nieba oznajmił nowy początek.

/Neue Rhein/Ruhr Zeitung, 27.09.2004/

Polski teatr uliczny ze świetną premierą na Starym Rynku

Teatr A tworzy teatr i pozwala zapomnieć o ulewnym deszczu podczas gorąco oklaskiwanej premiery na Starym Rynku. Polscy artyści wyczarowali z mieszaniny tańca, muzyki, światła i ognia - Genesis, pierwszy rozdział Starego Testamentu, jako wspaniały awangardowy spektakl.

[..]

Ich przestawienie z bogatym wyposażeniem ale brylantowym minimalizmem w swoim oddziaływaniu, celowało w nerw publiczności. Genesis: grzech, kto mógłby udawać, że jest inaczej. Powstanie świata jako gwałtowny, świetlny efekt fajerwerku. Ogniowe wystrzały, płonące kulisy. Wysocy biegacze na szczudłach potykają się przed sceną. Na rozjaśnionych projekcjach video - nocne niebo. Do tego przeplata się siła wyrazu z nieoczekiwanymi pomysłami.

Przerysowane, a jednak dla każdego zrozumiałe. Sztuka, która idzie nowymi drogami, nie podchlebiając się szerokiej publiczności. Ulewny deszcz nie musi być inscenizowany. Gorące wybuchy ognia- tak, one płoną w oku i w uchu widza podczas grzesznej gry przy dźwiękach techno-beats.

Ordynarni tancerze i tancerki Gogo promieniują w krwistoczerwonych promieniach światła. Tymczasem z elementów kulis scenicznych zespół zbija sobie arkę, która także jako pomysł artystyczny mogłaby być eksplozją.

/Westdeutsche Allgemeine Zeitung, 27.09.2004/
video: Genesis, trailer (2005)

XviD, 720x576 (62M)
DivX5, 720x576 (31M)
fragmenty, mp3:

» Drzewo poznania
» Dzień szósty i siódmy
» Początek

[..] Długi zachwycony aplauz otrzymali artyści, którzy od choreografii przez muzykę do scenografii wszystko wykonali sami, aż na dobry koniec arka Noego wypłynęła w morze i głos z nieba oznajmił nowy początek. [..] /Neue Rhein/Ruhr Zeitung, 27.09.2004/ więcej »


DVD: "Genesis"
+fragmenty: Apokalipsa & Exultet





© theatre A, ul. Olchowa 48, 44-100 Gliwice, PL · e-mail: biuro@teatr-a.art.pl · tel: +48 693 394 158
---